Vozilla
Blog Infrastruktura Innowacje i biznes Mobilność

We Wrocławiu ruszyła Vozilla. Przełom w elektromobilności?

Po 2 latach przygotowań, w minioną sobotę władze Wrocławia uruchomiły system Vozilla – pierwszą w Polsce miejską wypożyczalnię samochodów elektrycznych na minuty. Mimo że carsharing zagościł już wcześniej w kilku polskich miastach (w tym i we Wrocławiu), to projekt wrocławski ma ogromne znaczenie – nie dla samej idei wypożyczania aut na minuty, lecz dla promocji samochodów elektrycznych. 

Jak korzystać z Vozilli?

Docelowo do dyspozycji użytkowników systemu Vozilla będzie 190 Nissanów Leaf oraz 200 dedykowanych miejsc parkingowych.

Korzystanie Vozilli jest zbliżone do sposobu obsługi samochodów na minuty oferowanych przez Traficar i Panka. Aby móc skorzystać z usługi trzeba posiadać prawo jazdy. Najpierw należy pobrać aplikację zarejestrować się w systemie. Po weryfikacji danych, za pośrednictwem aplikacji lub strony internetowej można wyszukać dostępny samochód i go zarezerwować. W aplikacji można sprawdzić, ile kilometrów dany samochód może przejechać na aktualnym stanie naładowania baterii. Aplikacja służy również do otwierania i zamykania samochodu oraz do wyboru opcji postoju.

Samochody systemu Vozilla można zwracać na dowolnym legalnym miejscu parkingowym w ramach strefy. Dodatkowo jest wyznaczonych 200 dedykowanych miejsc parkingowych w centrum miasta – są oznaczone kopertą z zielonym trójkątem. Użytkownicy samochodów nie muszą martwić się o ich ładowanie, tym zajmuje się obsługa systemu.

Cennik za skorzystanie z Vozilli jest bardzo prosty: 0,50 zł za minutę jazdy (stawka promocyjna w listopadzie, później 1 zł) oraz 0,10 zł za minute postoju.

Samochody Vozilli zostały też dopuszczone do jazdy po wybranych buspasach – oznaczonych znakiem D-12.

Czy Vozilla będzie przełomem w polskiej elektromobilności?

Wrocław i Warszawa to jedyne dwa miasta w Polsce, które dwa lata temu rozpoczęły prace nad wdrożeniem carsharingu miejskiego, tj. prowadzonego na zlecenie/przy współpracy z miastem, a nie jako wyłącznie prywatne przedsięwzięcia. W międzyczasie na rynek carsharingu weszły prywatne firmy: 4Mobility, Traficar i Panek, których samochody są już dostępne w Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Poznaniu i Wrocławiu.

Po dwóch latach stolicy Dolnego Śląska udało się wyłonić operatora systemu. I trzeba przyznać, że projekt wrocławski jest wyjątkowym w skali Polski. Jednocześnie na ulice miasta wyjechało niemal 200 samochodów elektrycznych. Taka ich liczba wymaga również od samorządu stworzenia infrastruktury ładowania. Do tego, niejako przy okazji, dochodzi spora akcja promująca samochody elektryczne jako takie (ktoś, kto kilka razy spróbuje Vozilli, przy najbliższej wymianie samochodu prywatnego zastanowi się i przekalkuluje, czy może jednak nie elektryk…).

Warszawa, która podjęła się nieco mniej ambitnego zadania (carsharing samochodów tradycyjnych, a nie elektrycznych), do dziś nie zdołała zakończyć procedury wyłaniania operatora. Być może jedną z przyczyn (ale nie jedyną!) niepowodzenia jest właśnie brak odwagi do postawienia przez władze miasta wyłącznie na samochody elektryczne. Bo – jak pokazuje dotychczasowych sukces carsharingu prywatnego – do uruchomienia miejskiej wypożyczalni samochodów na minuty w trybie free-floating nie jest wymagana jakikolwiek udział władz miejskich. W Warszawie, bez żadnej „licencji” ze strony miasta, w ten sposób działają z powodzeniem dwie firmy prywatne. Choć oczywiście wiąże się to z brakiem dodatkowych bonusów, które mogłoby zapewnić miasto: korzystanie z buspasów czy wjazd do stref o ograniczonym ruchu pojazdów prywatnych.

Fot. Facebook / Vozilla

Share Button

Komentarze