Future Processing
Blog Ekologia Infrastruktura Innowacje i biznes Technologie Wywiady

Szymon Janota, Future Processing: Wiele polskich miast może poszczycić się zaawansowanymi rozwiązaniami [WYWIAD]

Zapraszam do lektury interesującej rozmowy. Moim rozmówcą jest Szymon Janota, Business Unit Managing Director we Future Processing. Obecnie zarządza jednostką biznesową tworzącą rozwiązania dla branży Smart City oraz Healthcare. Temat? Oczywiście inteligentne miasta i to, w jaki sposób praca jego zespołu wspiera ich powstawanie.

Future Processing, innowacyjną spółkę z Gliwic, mieliście okazję poznać m.in. z dwóch moich wpisów na Smart City Blogu: Future Processing: zmienia miasta, tworząc oprogramowanie oraz Jak Future Processing wspiera ograniczenie marnowania żywności?.

BARTOSZ DOMINIAK /SMART CITY BLOG/: Mieliśmy okazję poznać się, zasiadając razem w jury podczas ubiegłorocznych półfinałów konkursu Imagine Cup w kategorii Smart City. Czym dla Ciebie, a szerzej dla Future Processing jest idea miasta inteligentnego?

SZYMON JANOTA /Future Processing/: Myślę, że należy patrzeć na inteligentne miasto z kilku perspektyw. Pierwsza to zorientowanie na mieszkańca – przyjęcie jako podstawowej prawdy, że to mieszkaniec jest podstawowym odbiorcą wszystkiego co oferuje miasto i to do niego powinny być skierowane funkcje, które pełni miasto.

Dalej pojawiają się obecne współcześnie możliwości technologii. W ostatnich latach zaszło kilka rewolucyjnych zmian. Przede wszystkim komunikacja. Nie tylko ludzie mają teraz dostęp do taniego i szybkiego internetu praktycznie wszędzie – ale i urządzenia. Taniość i dostępność łączności internetowej spowodowała, że wiele urządzeń, takich jak czujniki w sieciach wodociągowych czy energetycznych raportujące na bieżąco stan działania sieci lub też sygnalizacje świetlne i kamery na skrzyżowaniach monitorujące na bieżąco ruch w mieście, pozwalają służbom miejskim wykrywać zagrożenia i problemy, a następnie szybko na nie reagować.

Inteligencja urządzeń funkcjonujących w mieście pozwala także na działanie w drugą stronę – tzn. nie tylko zbieranie danych, ale także sterowanie tymi urządzeniami w czasie rzeczywistym. Dobre przykłady widzimy w transporcie drogowym i tzw. systemach ITS (Intelligent Transportation System). Dobrze zorganizowana sieć czujników i kamer oraz urządzeń sterujących, m. in. sygnalizacją świetlną pozwalają na sterowanie ruchem w czasie rzeczywistym – korki są rozładowywane poprzez odpowiednie (i często automatyczne) tworzenie tzw. zielonych fal, czy też automatyczne włączanie zielonego światła autobusom i służbom jadącym na sygnale.

Czyli na poziomie ideologicznym inteligentne miasto ma w swoim centrum mieszkańca, natomiast praktyczny wymiar nadawany jest przez umiejętne zastosowanie współczesnych technologii, które dają naprawdę zaskakująco duże możliwości.

FP realizuje projekty zarówno dla podmiotów komercyjnych, jak i dla podmiotów z sektora publicznego, w tym miast. Czym różni się ta współpraca? Którzy klienci są bardziej wymagający, a projekty trudniejsze?

Sektor publiczny ma rzeczywiście inną specyfikę niż prywatny. Jako podstawową różnicę wskazałbym czas podejmowania decyzji o udziale w projekcie oraz czas ich realizacji. Uregulowania prawne oraz oczekiwania społeczne i polityczne wymuszają na rządzących daleko idącą ostrożność i konieczność bardzo szerokiego uzasadniania podejmowanych decyzji. W projektach, których uruchomienie trwa długo, a uzasadnienie i formalne przeprocesowanie jest bardzo kosztowne i czasochłonne trudno zarządza się zmianą na etapie realizacji. To znaczy, jeśli w trakcie realizacji pojawią się lepsze pomysły czy możliwości, to często właśnie z przyczyn formalnych nieopłacalnym jest, wydawałoby się zgodnie z logiką, wprowadzenie ich w życie. Jeśli coś jest realizowane przy wykorzystaniu nienajlepszych rozwiązań, to jest to niekorzystne zarówno dla wykonawcy danego projektu, jak i odbiorcy.

W tym kontekście projektami realizowanymi w sektorze prywatnym, gdzie decyzja o zmianie może być podjęta na dowolnym etapie realizacji oraz nie jest obarczona ciągłą i złożoną oceną ze strony szeroko pojętego społeczeństwa, można zarządzać dużo bardziej zwinnie.

Z racji tego, że zmiany w świecie, szczególnie w świecie technologii, zachodzą coraz szybciej możliwość podejmowania decyzji w danym temacie szybciej niż z kilkuletnim wyprzedzeniem oraz częściej niż raz na kilka lat będą coraz ważniejsze.

Projekty z obszaru smart city realizowaliście i realizujecie w wielu miejscach na świecie. Jakie to są projekty? Które z nich uważasz za najciekawsze?

Świat stał się w ostatnich latach bardzo mały. Kilka rewolucji, takich jak dostępność połączeń lotniczych, wejście Polski w krąg państw zachodnich, wejście do Unii i związane z tym otwarcie granic, czy też w końcu bezproblemowa i natychmiastowa łączność z każdym zakątkiem świata spowodowały, że projekty realizowane w Poznaniu, Londynie czy Sydney nie różnią się tak jak mogłoby się wydawać. Jeśli do tego, tak jak Future Processing, skupimy się przede wszystkim na wdrażaniu rozwiązań informatycznych składających się głównie z oprogramowania – to te różnice stają się minimalne. Większość inżynierów, w każdym z tych przypadków, łączy się zdalnie z systemami odbiorcy i przeprowadza większość prac nie ruszając się z naszych biur w Gliwicach. To bardzo ułatwia realizację tego typu projektów oraz umożliwia nam niewyobrażalną kiedyś działalność na rynku globalnym i zarówno konkurencję, jak i współpracę z firmami z całego świata.

Czy polskie miasta możemy uznać za miasta inteligentne? Znasz przykłady naszych miast, które mogą być już teraz albo w niedalekiej przyszłości polskimi wizytówkami w obszarze smart city?

W pytaniu jak plasujemy się na tle świata polskie miasta zawsze będą tym drugim szeregiem. Już sama wielkość miast zachodnich czy azjatyckich i związana z tą wielkością skala powoduje, że pewne rozwiązania są w nich wdrażane szybciej niż u nas. Jeśli do tego dodamy zmniejszającą się bardzo szybko, ale jednak wciąż istotną różnicę w możliwościach budżetowych to fakt, że nasze miasta plasują się w połowie pierwszej setki należy uznać za duże osiągnięcie.

Uważam jednak, że to dobrze dla nas, że wielokrotnie możemy już znaleźć na świecie pierwszych odbiorców tych czy innych rozwiązań. Tworzenie trendów zawsze jest kosztowne. Z praktycznego punktu efektywniej jest adaptować sprawdzone rozwiązania i jako mieszkańcy miast powinniśmy tego właśnie oczekiwać od zarządzających naszymi miejscowościami.

Wracając jednak do przykładów. W wybranych dziedzinach wiele polskich miast może poszczycić się naprawdę zaawansowanymi rozwiązaniami. Z lokalnego podwórka – nie mogę nie wspomnieć o Gliwicach i systemie ITS będącym jednym z najbardziej zaawansowanych w naszym kraju.

Inny przykład to Warszawa i stworzenie Miejskiego Centrum Kontaktu Warszawa 19115, w ramach którego mieszkańcy – 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu – mogą zdawać pytania, szukać informacji, zgłaszać problemy związane z funkcjonowaniem miasta, ale także pomysły na jego ulepszenie. Mogą to zrobić za pośrednictwem aplikacji, portalu, telefonu, e-maila. Dzięki takim rozwiązaniom kontaktujemy się z odpowiednimi organami nie ruszając się z domu.

Z projektów prowadzonych przez naszą firmę na pewno warto powiedzieć o systemie wspierającym zarządzanie siecią wodociągową SmartFlow we Wrocławiu (dzięki zaawansowanym technologiom pozwala zaoszczędzić nawet do 500 mln litrów wody rocznie, co przekłada się na znaczące oszczędności finansowe). Drugim jest projekt realizowany pilotażowo z Poznaniem i dotyczy systemu wspierającego pracę monitoringu miejskiego poprzez automatyczną detekcję niebezpiecznych zdarzeń. Oba te systemy oferują niedostępne w tej chwili na rynku możliwości – i w tym rozumieniu, w tych wąskich wycinkach można powiedzieć, że nasze polskie miasta są przodującymi na świecie.

Future Processing od pewnego czasu intensyfikuje współpracę z miastami w Polsce. Macie już ciekawe wdrożenie we Wrocławiu – SmartFlow, które w sposób zauważalny pomaga oszczędzać miastu wodę, a tym samym pieniądze podatników. Powiedz, skąd pomysł na SmartFlow? Czy łatwo było przekonać władze Wrocławia do tego projektu?

Przed pomysłem na SmartFlow pojawił się sam pomysł na współpracę Future Processing oraz MPWiK Wrocław. Firmą, która ją zapoczątkowała był Microsoft Polska. Pomysł na SmartFlow, czyli system wspierający zarządzanie siecią wodociągową pojawił się podczas którejś z kolejnych rozmów między FP a Wrocławiem, w których to przeanalizowaliśmy mocne strony naszych przedsiębiorstw i określiliśmy obszary, w których współpraca może być najbardziej owocna. Czy trudno było przekonać władze Wrocławia do projektu? Nie, nie trudno. Myślę, że głównym tego powodem był fakt, że projekt ten ma bardzo mocne uzasadnienie biznesowe – rzeczywiście pozwala oszczędzać wodę – oraz to, że obie firmy były i nadal są bardzo zdecydowane i skoncentrowane na wspólnym sukcesie.

Czy FP przewiduje kolejne wdrożenia SmartFlow w Polsce lub w innych państwach? Czy miasta są nim zainteresowane?

Oczywiście! Wraz z rozwojem systemu używanego na co dzień we Wrocławiu rozmawiamy z dużą liczbą wodociągów w Polsce oraz z partnerami zagranicznymi, z którymi podejmujemy się dużych projektów. Tak jak jednak rozmawialiśmy wcześniej, głównie z racji czasu przygotowywania projektów w sektorze publicznym oraz czasu wymaganego na podjęcie decyzji nie możemy jeszcze podać do publicznej wiadomości kolejnych miast, w których system ten zostanie uruchomiony. To co mogę zdecydowanie potwierdzić to fakt, że system SmartFlow budzi spore zainteresowanie, a Future Processing prowadzi rozmowy w sprawie kolejnych wdrożeń oraz inwestuje w jego dalszy rozwój.

Temat smogu to w ostatnim roku swoisty hot topic. Wiele firm szuka w tym swojej szansy. Wiem, że FP również zainteresowało się tym tematem, tym bardziej, że pochodzicie z aglomeracji śląskiej. W jaki sposób wesprzecie miasta w walce o czyste powietrze?

Temat smogu jest bardzo nośny każdej zimy, a intensywność jego nagłaśniania jest wprost proporcjonalna do długości okresu mrozów. Wiąże się to z tym, że głównym problemem polskich miast jest tzw. niska emisja, czyli zanieczyszczenia pochodzące z ogrzewania domów i mieszkań piecami węglowymi. Przywykło się mówić, że to aglomeracja śląska ma największe problemy z powietrzem. To nie do końca prawda, bo problem zanieczyszczeń wynikających z ciężkiego przemysłu, przez lata obecnego na Śląsku, został w dużej mierze rozwiązany i nie cierpimy już z tego powodu tak, jak przed laty. Kwestia niskiej emisji związanej z ogrzewaniem jest problemem nie tylko śląskim – jest także mocno podnoszona w takich miastach jak np. Kraków czy Żywiec.

Problem ten jest bardzo ważny. Statystyki związane z powodowanymi przez zanieczyszczenie powietrza chorobami i związaną z nimi śmiertelnością są przerażające. Mówi się nawet o 40 tys. osób umierających co roku w związku ze złą jakością powietrza! Future Processing dokłada swoją cegiełkę do możliwości rozwiązania tego problemu. Już teraz oferujemy system do analizy jakości powietrza – DiscovAir. Prowadzimy także prace nad rozwiązaniem, które pozwoli analizować stężenie zanieczyszczeń na bazie zdjęć satelitarnych, co umożliwi znaczne obniżenie kosztów wdrożenia takiego systemu (w tej chwili największym kosztem są urządzenia – czujniki powietrza).

Niemniej, analiza jakości powietrza to tylko początek walki ze smogiem. Dane z takich systemów jak nasz mogą zwiększyć świadomość mieszkańców oraz dać władzom miast narzędzie pozwalające zrozumieć skąd pojawiają się zanieczyszczenia i pozwolić zaplanować jak najefektywniejszą walkę z nimi. Rozwiązanie problemu smogu będzie jednak wymagało dalszych kroków ze strony władz – nie tylko miejskich, ale także wyższych szczebli, gdyż problem ten jest na tyle ważny i jednocześnie na tyle złożony, że prezydenci miast, wójtowie czy burmistrzowie nie powinni być zostawieni z nim sami.

Dzięki za rozmowę.

SZYMON JANOTA
Business Unit Managing Director, Future Processing

Obecnie zarządza jednostką biznesową tworzącą rozwiązania dla branży Smart City oraz Healthcare, gdzie szczególne znaczenie mają innowacyjne rozwiązania, których celem jest poprawa jakości życia mieszkańców miast oraz obniżenie kosztów i zwiększenie efektywności procesów zachodzących w miastach.

Na co dzień odpowiada za zarządzanie produktami oraz systemami stworzonymi w oparciu o najnowocześniejsze technologie. Jest odpowiedzialny za rozwój projektów wizyjnych, do których zalicza się CIVICO, czyli System Inteligentnego Monitoringu; rozwiązania służącego do analizy jakości powietrza DiscovAir czy zaawansowanej analizy danych pochodzących z systemów miejskich, które wykorzystuje SmartFlow, czyli system wspierający zarządzanie siecią wodociągową. Ponadto kieruje zespołem Healthcare, w ramach którego realizowane są innowacyjne projekty z zakresu obrazowania w medycynie.

W związku z tym, że wymogi zmieniającego się świata stawiają przed twórcami nowoczesnych systemów coraz to nowsze wyzwania, a najnowsze technologie z impetem wkraczają w niemal wszystkie dziedziny naszego życia, jest na bieżąco z działaniami badawczo-rozwojowymi prowadzonymi przez specjalistów Future Processing.

W swojej pracy jest odpowiedzialny za relacje zarówno z Klientami polskimi, jak i za współpracę międzynarodową.

Fot. Future Processing

Share Button

Komentarze