Łódź
Blog Przestrzeń

Od nowego roku Łódź bez banerów reklamowych

1 stycznia 2018 banery reklamowe staną się w Łodzi nielegalne. Wówczas upływa termin na ich usunięcie wynikający w kodeksu reklamowego, który został uchwalony przez łódzkich radnych rok temu. Czy horror przestrzeni publicznej w naszym kraju, jaki przedstawił Filip Springer w książce „Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni”, przejdzie do historii?

Zapisy kodeksu reklamowego dla nowych reklam zaczęły obowiązywać 1 stycznia 2017 roku. Oznacza to, że każdy, kto chce na terenie Łodzi umieścić nową reklamę musi dostosować ją do zapisów kodeksu.

Kodeks został przygotowany przy udziale mieszkańców, organizacji pozarządowych i przedsiębiorców. Mieszkańcy wskazali w konsultacjach społecznych na banery, ekrany LED i lawety, jako najbardziej zaśmiecające przestrzeń i przeszkadzające nośniki reklamowe.

Co określa łódzki kodeks reklamowy?

Kodeks określa maksymalną powierzchnię reklam, ich kształt i liczbę, jaka może się pojawić na poszczególnych nieruchomościach. Zakazuje natomiast od 1 stycznia 2017 roku umieszczania w Łodzi nowych reklam na banerach, lawetach i wyświetlanych na ekranach LED. Dla reklam, które istniały legalnie na terenie Łodzi w momencie, kiedy kodeks reklamowy wszedł w życie, wprowadzone zostały okresy przejściowe na ich dostosowanie do przepisów.

Pierwszy z nich upływa 1 stycznia 2018 roku – banery reklamowe staną się tego dnia nielegalne. Wyjątkiem są jedynie reklamy promujące wydarzenia np. sportowe czy kulturalne. Można je wywiesić w określonych miejscach na krótko przed rozpoczęciem imprezy.

Dla pozostałych nośników na odpowiednich obszarach miasta okresy przejściowe upłyną w roku 2020 i 2022.

Trzy strefy reklamowe w Łodzi

Łódź jest podzielona na trzy obszary. Pierwszy obejmuje park kulturowy ul. Piotrkowskiej, którego zapisy są powtórzone w kodeksie reklamowym.

Drugi obszar to ścisłe centrum miasta, gdzie czas na dostosowanie reklam do zapisów kodeksu upłynie 1 stycznia 2020 roku.

Dla pozostałego obszaru Łodzi czas na dostosowanie reklam to 1 stycznia 2022 roku.

Czy polska przestrzeń publiczna wreszcie wypięknieje?

O tym, że polska przestrzeń jest źle zarządzana, a chaos i brak ładu przestrzennego negatywnie wpływają na szeroko rozumianą jakość życia mieszkańców pisała w swoim raporcie Najwyższa Izba Kontroli. Według NIK skutki wadliwie zarządzanej przestrzeni to m.in.: niekontrolowana urbanizacja, lokowanie inwestycji na obszarach zagrożonych powodzią, brak pełnej ochrony zabytków przyrody, dewastacja ładu przestrzennego oraz niska ocena atrakcyjności polskich miast dla inwestorów.

Jednak walka ze szpetną i nadmierną reklamą w polskich miastach rozpoczęła się wcześniej, mniej więcej dekadę temu. Wówczas grupa aktywistów miejskich powołała do życie ruch Miasto Moje A w Nim, którego cele jest poprawa estetyki przestrzeni publicznej, zaśmieconej przez nadmiar reklam i szyldów. Stowarzyszenie,poza szeregiem akcji edukacyjnych oraz w przestrzeni miejskiej, przygotowało album „Polski outdoor. Reklama w przestrzeni publicznej”. ukazujący skalę degradacji krajobrazu Polski przez niekontrolowany zalew reklamy zewnętrznej.

Przełomem jednak była książka „Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni”, której autorem jest Filip Springer (książę możesz kupić w wersji papierowej np. w księgarni taniaksiazka,pl). Autor we wstępie napisał „Ta książka jest o tym, że w Polsce jest brzydko i wszystko wskazuje na to, że wkrótce będzie jeszcze brzydziej. Tak, szczęśliwego zakończenia tutaj nie widać.”

A może jednak łódzki kodeks reklamowy, a także uchwały krajobrazowe uchwalane i przygotowywane winnych miastach są jednak początkiem dla szczęśliwego zakończenia?

Share Button

Komentarze