Książki
Blog Idea smart city

Książki o miastach: 10 lektur, które warto przeczytać

Warto czytać. Również książki o miastach: o ich rozwoju, historii, teraźniejszości i przyszłości. Poniżej znajdziecie mój subiektywny wybór 10 lektur (wszystkie są dostępne w formie ebooków, jak i w wersji papierowej). Jest to lista książek, które z różnych powodów lubię; które czymś mnie zaskoczyły, czegoś nauczyły, podsunęły mi nowe pomysły lub pokazały jakieś miejsce w innym świetle. Są to pozycje, którym warto poświęcić czas.

3 obowiązkowe książki o miastach

Najpierw 3 książki, które moim zdaniem powinien przeczytać, każdy polski samorządowiec. 3 książki, które pokazują w jakim kierunku, idzie myślenie o współczesnych miastach i zarządzaniu nimi. Dla niektórych czytelników zawarte w tych publikacjach idee mogą być wręcz rewolucyjne, choć w wielu miastach i państwach jest to już codzienność.

Śmierć i życie wielkich miast Ameryki, Jane JacobsŚmierć i życie wielkich miast Ameryki, Jane Jacobs – książka klasyczna. Napisana przez prekursorkę ruchów miejskich, dziennikarkę z Nowego Jorku, która w latach 50. i 60. XX wieku walczyła z władzami miasta o zablokowanie budowy autostrady przez jej dzielnicę mieszkaniową.

Walka o ulice Jak odzyskać miasto dla ludzi, Janette Sadik-KhanWalka o ulice Jak odzyskać miasto dla ludzi, Janette Sadik-Khan – autorka odpowiadała za transport publiczny w Nowym Jorku, gdy burmistrzem był Michael Bloomberg. Dzięki swojej wytrwałości i sile argumentów udało jej się zmienić sposób myślenia o poruszaniu się w NYC – miasto stało się bardziej przyjazne dla pieszych, rowerzystów i komunikacji miejskiej.

Miasto szczęśliwe, Charles MontgomeryMiasto szczęśliwe, Charles Montgomery – zdaniem autora miasto są po to, żyjący w nich ludzie byli szczęśliwi. Aby dowiedzieć się, co jest ukryte za tym hasłem, czytając książkę odwiedzamy Bogotę, Vancouver, Kopenhagę, Nowy Jork, Kalifornię, Atlantę…

Polska negatywnie i pozytywnie

Najfajniej o polskich miastach pisze Filip Springer. Łączy świetny warsztat reportera z barwnym językiem. Dlatego jego książki czyta się jednym tchem. W zasadzie w tym miejscu należałoby wypisać wszystkie jego „miejskie” publikacje, ale zaproponuję dwie, moim zdaniem – najważniejsze:

Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni, Filip SpringerWanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni, Filip Springer – ta książka nawet w najbardziej zatwardziałym zwolenniku pstrokacizny polskich przestrzeni publicznych musi wywołać jakąś refleksję. Czytelnik w skondensowanej formie  dostaje obraz wszechobecnego bałaganu na polskich ulicach, placach, osiedlach, w parkach i wszędzie, gdzie tylko człowiek – najczęściej w imię zrobienia dobrego interesu – wciśnie coś ohydnego, brzydkiego i mało estetycznego.

Księga zachwytów, Filip SpringerKsięga zachwytów, Filip Springer – ta książka jest w pewnym stopniu przeciwieństwem poprzedniej. Autor zabiera nas w podróż po polskich miastach, aby ukazać dobre przykłady architektury. Można się niejednokrotnie zachwycić, a na pewno stwierdzić – nie jest aż tak źle…

Miejskie reportaże

Uwielbiam czytać reportaże o miastach, szczególnie te, w których autorzy emocjonalnie angażują się w opowiadanie o ulicach, budynkach, parkach i ludziach żyjących w danym miejscu. Takich książek jest bardzo dużo. Każe nam pomóc poznać inną twarz wielkich metropolii, ale i mniejszych miast. Często, czytając tego typu książki, sięgam do Google Street View, aby móc jeszcze być jeszcze bliżej narracji.

Berlin. Przewodnik po duszy miasta, Dorota Danielewicz-KerskiBerlin. Przewodnik po duszy miasta, Dorota Danielewicz-Kerski – ta książka to bardzo osobiste spotkanie z Berlinem. Autorka trafiła w latach 80. ubiegłego wieku do Berlina Zachodniego jako nastolatka. Tam się wychowała i założyła rodzinę. W książce zabiera nas w niesamowitą podroż po teraźniejszości i nieodległej przeszłości Berlina. Podroż często zaskakującą.

Nowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero, Magdalena RittenhouseNowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero, Magdalena Rittenhouse – przeczytałem wiele książek o Nowym Jorku. Ta mnie najbardziej urzekła. Od niej zaczynajcie spotkanie z Wielkim Jabłkiem.

Detroit. Sekcja zwłok Ameryki, Charlie LeDuffDetroit. Sekcja zwłok Ameryki, Charlie LeDuff – to chyba najsmutniejsza książka z całego zestawienia. Autor pokazuje w niej śmierć miasta, które jeszcze nie tak dawno było symbolem nowoczesności i sukcesu. Jednak coś poszło nie tak i los się odwrócił. Warto uczyć się na cudzych błędach.

Beletrystka

Na koniec dwie pozycje odmienna od wcześniejszych, bo – przynajmniej w założeniu -fikcyjne. Nie są to książki o miastach. Ale zdecydowanie są o tym, co w miastach może się zdarzyć, a w niektórych przypadkach już się dzieje. Obie książki są autorstwa Marca Elsberga, austriackiego pisarza, który ostrzega nas przed zagrożeniami związanymi z nowymi technologiami. Ale to ostrzeżenie nie ma na celu zniechęcenia nas przed postępem.

Blackout, Marc ElsbergBlackout, Marc Elsberg – co się stanie, gdy zabraknie prądu przez dzień, dwa, trzy, tydzień? Będzie źle. Jak źle? Bardzo. Kiedyś, pisząc o tej książce, użyłem zwrotu: „Kompletny i trwający kilkanaście dni blackout pokonałby Warszawę szybciej niż naloty hitlerowców we wrześniu 1939 roku.”. Fabuła książki rozgrywa się na przestrzeni 23 dni… (wpis „Blackout w Warszawie?„).

Zero, Marc ElsbergZero, Marc Elsberg – o ile kompletny blackout na skalę kontynentu, to na szczęście póki co tylko scenariusz awaryjny, o tyle tematyka poruszona w kolejnej książce Elsberga jak najbardziej jest już obecna w naszym życiu.  „Zero” opowiada o tym, jak nowoczesne technologie komunikacyjne umożliwiają inwigilację wszystkich i wszystkiego przez rządy, korporacje, media i zwykłych użytkowników internetu. Polecam tę lekturę, bo jest ona interesującym, beletrystycznym ostrzeżeniem. Szczególnie dla osób, które do końca nie zdają sobie sprawy, w jaki sposób i w jak  ogromnej ilości zostawiają ślady swojej cybernetycznej aktywności: odwiedzane strony, wysyłane maile i smsy, hasła, numery kont bankowych i kart kredytowych, adresy, dane kontaktowe, informacje o zdrowiu, rodzinie, przyjaciołach i znajomych, o codziennych przyzwyczajeniach, swoich zwyczajach komunikacyjnych, zainteresowaniach, miejscach spędzania czasu wolnego (wpis Inwigilacja u Elsberga: fikcja, przyszłość czy już teraźniejszość? [RECENZJA]).

 

Fot. tytułowe: Pixabay

Share Button

Komentarze