Analiza biurowych miejsc parkingowych, czyli jak deweloperzy korkują Warszawę
Blog Infrastruktura Mobilność Przestrzeń Warsaw Smart City

Czy kolejne biurowce korkują Warszawę? Raport Centrum Monitoringu Rozwoju Warszawy

W czerwcu br. Centrum Monitoringu Rozwoju Warszawy wydało raport „Analiza biurowych miejsc parkingowych, czyli jak deweloperzy korkują Warszawę”. W raporcie poddano analizie liczbę miejsc parkingowych powstających przy okazji budowy biurowców w stolicy. Według autorów publikacji, znaczna część deweloperów przekracza limity budowy miejsc parkingowych w tego typu inwestycjach. W raporcie znalazł się mój komentarz.

Analiza biurowych miejsc parkingowych, czyli jak deweloperzy korkują Warszawę„Mieszkańcy chcą zmian, a miasto powinno iść drogą wytyczoną przez inne światowe metropolie. Berlin, Oslo, Londyn – te stolice radzą sobie z ograniczeniem emisji pyłów i z przekonaniem mieszkańców do transportu publicznego. W Londynie nowe, gigantyczne wieżowce mają zaledwie po kilkanaście miejsc parkingowych. Warszawa jest pod tym względem daleko w tyle – stołeczne drapacze chmur bezpośrednio zlokalizowane przy stacji metra lub stacji kolejowej otrzymują możliwość budowy ponad 1000 miejsc parkingowych, podczas gdy w Londynie nowoczesny 72 kondygnacyjny wysokościowiec The Shard ma jedynie 48 miejsc parkingowych” – pisze we wstępie do raportu Cezary Holdenmajer z Centrum Monitoringu Rozwoju Warszawy.

W raporcie przeanalizowano liczbę miejsc parkingowych przy wybranych biurowcach w odniesieniu do limitów (i tak wysokich, zdaniem autorów raportu) ustanowionych przez  Radę m.st. Warszawy w 2016 roku. Okazuje się, że część inwestycji przekracza te normy. W raporcie przeanalizowano m.in. takie budynki, jak: Warsaw Spire, Senator, Varso, Generation Park czy Spark.

W swoim komentarzu napisałem m.in.:

Stolica Polski, mimo aspiracji skierowanych ku standardowi metropolii zachodnioeuropejskich, coraz bardziej przypomina – pod względem wykorzystania transportu indywidualnego w komunikacji – metropolie azjatyckie. Zakorkowane ulice zarówno w godzinach szczytu, jak i w soboty, parkowanie w miejscach niedozwolonych, inwestycje publiczne i prywatne nastawione na ułatwianie wjazdu samochodów do centrum – te czynniki powodują, że Warszawa przypomina bardziej gigantyczny parking niż przestrzeń atrakcyjną dla mieszkańców, inwestorów, turystów. (…)

W tej sytuacji trudno dziwić się prywatnym przedsiębiorcom, jakimi są firmy deweloperskie, że wykorzystują sytuację do maksymalizacji swoich korzyści. Budują na potęgę miejsca parkingowe, bo oczekują tego przyszli najemcy. Budują, bo dla najemców dobrze skomunikowana lokalizacja nadal oznacza nie dobrą komunikację publiczną, lecz łatwy dojazd samochodem oraz tanie i bezproblemowe jego zaparkowanie w biurowcu lub jego bliskim sąsiedztwie. Budują, bo władze miasta im na to pozwalają.

Zapraszam do lektury całego raportu „Analiza biurowych miejsc parkingowych, czyli jak deweloperzy korkują Warszawę” (PDF)

Share Button

Komentarze