Piknik Naukowy - neony
Blog Przestrzeń Warsaw Smart City

Warszawa miastem inteligentnym? Mój komentarz do raportu „Zmieńmy Warszawę od środka”

Warszawa miastem inteligentnym? – to mój komentarz zamieszczony w raporcie Zmieńmy Warszawę od środka, czyli co sądzimy o kondycji i przyszłości centrum miasta

Warszawa miastem inteligentnym?

Warszawa – ze swoim potencjałem społecznym, naukowym, infrastrukturalnym i biznesowym – ma największy potencjał spośród polskich miast, aby znaleźć się w gronie europejskich i światowych metropolii, określanych mianem smart cities. Jednak sam
potencjał to za mało. Potrzebna jest kompleksowa i spójna wizja stolicy za 5-10-15-30 lat. Wizja, która wskazuje priorytety. Bo samo hasło „Przyjazne miejsce”, zwarte w projekcie strategii #Warszawa2030, to za mało. Przyjazne dla kogo? Dla pieszych, czy kierowców? Dla mieszkańców, czy deweloperów? Dla turystów, czy inwestorów? Nie da się być przyjaznym dla wszystkich…

Łatwo, lekko i przyjemnie? Tak się nie da!

Strategia rozwoju naszego miasta powinna wyznaczać wizję, w jakiej chcemy żyć za kilkanaście lat. Jednak projekt strategii Warszawy nie oferuje takiego rozwiązania. Szkoda, szczególnie, że badanie Warszawskiego Forum Samorządowego pokazuje, że mieszkańcy stolicy są gotowi na odważne zmiany. Aż 49 proc. z nich uważa, że powinno się ograniczyć ruch samochodowy w
ścisłym centrum na rzecz pieszych, rowerzystów i przede wszystkim transportu publicznego.

Strategia miasta to w dużej mierze oddanie stanu dzisiejszej Warszawy i już obecnie zachodzących w mieście procesów. Cztery cele strategiczne wskazane w dokumencie to: Odpowiedzialna wspólnota, Wygodna lokalność, Funkcjonalna przestrzeń, Innowacyjne środowisko. W każdym z tych 4 obszarów wiele się dzieje: trochę za sprawą świadomej polityki miasta, trochę dzięki ogromnemu zaangażowaniu aktywnej części mieszkańców, trochę w wyniku trendów o charakterze globalnym (choćby popularności sharing economy, ekonomii współdzielenia).

Warszawa niczym Elon Musk

Te cztery cele strategiczne, poza kilkoma drobiazgami, nie oferują nic, czego dziś nie ma w Warszawie. To nie jest wizja rozwoju miasta na 13 lat w przód, w świecie, który gna z prędkością światła. 13 lat to dziś epoka. 13 lat temu powstał Facebook. Najbliższe 13 lat to – dla Warszawy – musi być czas pogodni i zmniejszania dystansu do światowych metropolii. Aby pójść ich drogą, nie wystarczy grzeczna strategia, którą czyta się łatwo, lekko i przyjemnie. Strategia, którą wszyscy od razu pokochają, a radni bez sprzeciwu przyjmą w głosowaniu. Warto przypomnieć, że wiosną br. miejscy radni nie podjęli nawet dyskusji (nie wspominając nawet o uchwaleniu!) nad projektem Warszawskiej Polityki Mobilności. Dokument okazał się dla nich zbyt kontrowersyjny. A przecież nie ma w nim nic, co nie byłoby na przestrzeni ostatniej dekady realizowane w przeciętnym dużym mieście tzw. starej Unii Europejskiej.

Warszawa potrzebuje marzeń, aby stać się miastem inteligentnym

Stolica potrzebuje na najbliższe kilkanaście lat strategii rozwoju kontrowersyjnej, wyrazistej, ambitnej. Strategii, z której nieżyczliwi naszemu miastu będą się śmiali, ale której realizacja będzie krokiem milowym w rozwoju stolicy Polski. Gdyby Elon Musk nie miał marzeń o wysłaniu człowieka na Marsa, to pewnie nie zrealizowałaby w krótkim czasie swoich wielkich projektów:
PayPal (serwis płatniczy), Tesla Motors (samochody elektryczne), SolarCity (energetyka odnawialna) oraz SpaceX (podbój kosmosu). Gdyby architekt Jan Gehl ponad 50 lat temu nie przekonał władz Kopenhagi, że piesi powinni być ważniejsi od samochodów, to dziś nie zachwycalibyśmy się stolicą Danii.

Share Button

Komentarze